Linkbaiting jest często źródłem mocnych i naturalnych linków przychodzących, ze względu na co staje się coraz częściej elementem długofalowych strategii rozwoju SEO wielu witryn internetowych.
Korzyści linkbaitingu są dość oczywiste:
I w jednym i w drugim przypadku zdobywamy nowych użytkowników niz za to nie płacąc. Bo w ostatecznym rozrachunku w linkbaitingu gra toczy się o użytkowników. Zdobywanie linków do naszej strony jest tylko środkiem do ostatecznego celu, a nie tym celem.
Użytkownicy, którzy są zdobywani za pomocą linkbaitingu i nie pochodzą z wyników wyszukiwawczych wyszukiwarek stają się często bardzo lojalnymi użytkownikami
Sposobów na wdrażanie linkbaitingu jest bardzo wiele. Profesjonalny i efektywny linkbaiting rządzi się podobnymi prawami, jakim rządzą się rodzaje kampanii marketingowych i reklamowych.
Aby dobrze przeprowadzić swoją „operację” linkbaitingu warto przejść z swoją koncepcją jego rozwoju przez następujące etapy:
Co chcemy osiągnąć poprzez nasze działania. Czy zależy nam na dużej ilości linków z mniej znanych stron, czy też chcemy zdobyć kilka silnych linków z witryn, które mają wysoki TrustBox w swoich niszach (określenie TrustBox funkcjonuje w powiązaniu z wyszukiwarką Google, ale koncepcja jego działania ma zastosowanie w odniesieniu do każdej nowoczesnej wyszukiwarki internetowej). Czy interesują nas linki ściśle tematyczne, czy też „skąd popadnie”?
Etap ten wiąże się dość ściśle z etapem określania celów. W tym kroku musimy określić potencjalnych odbiorców naszych działań. Mogą to być profesjonaliści z naszej branży, ludzie goniący z tanią sensacją, właściciele witryn edukacyjnych i non-profit i itp.
Znalezienie „przynęty na linki”, niosącej ze sobą wartość
To właśnie ta przynęta na linki jest istotą linkbaitingu. Musimy znaleźć coś, co będzie na tyle interesujące dla naszej grupy docelowej, aby chcieli oni linkować do naszej strony. Generalnie liczba osób chętnych do uzyskiwania linków jest dużo wyższa niż liczba osób chętnych do ich dawania, więc szansę przebicia się w tym mają tylko wartościowe rzeczy.
Zanim wdrożysz pomysł w życie, odpowiedz sobie na pytania:
Czy to co stworzyłem stanowi wartość dla mojej grupy docelowej?
Czy to, co stworzyłem jest unikalne i nie ma dziesiątki podobnych do siebie kopii w sieci?
Czy ja sam gdybym był na pozycji osób, do których kieruję swoje działania zdecydowałbym się na umieszczanie linku do tego na swojej stronie (lub też na innych witrynach)?
Niektórzy próbują nieco naginać te fundamentalne prawo najpierw coś tworząc, a dopiero później próbując nadać temu wartość poprzez sztuczne dodawanie do serwisów społecznościowych (więcej o tym w artykule Social Media - fenomen czy narzędzie dla spamerów?. W niektórych przypadkach działania takie mogą się nawet zakończyć sporym sukcesem. Nie polecem jednak takich sposobów, ponieważ one działają tylko na krótka metę.
Zanim zaczniesz stosować takie techniki uświadom sobie:
Nie będziesz pierwsza osobą, która próbuje takich technik, więc prawdopodobieństw tego, że osoby, do których kierujesz swoje działania „linkbaitingu” znają stosowane przez Ciebie „numery” wcale nie jest małe.
Algorytmy wykrywania spamu w serwisach społecznościowych, które przez długi czas były wręcz kołem zamachowym spamerskiego linkbaitingu są coraz doskonalsze i coraz surowsze w radzeniu sobie z takimi działaniami.
W dobie blogów, serwisów społecznościowych wieści o wykryciu nielegalnych i spamerskich praktyk linkbaitingu szybko się roznoszą.
Jedna wpadka może pogrzebać miesiące ciężkiej pracy. Nawet osobę znaną w danym środowisku jeżeli zostanie przyłapana na próbach spamerskiego linkbaitingu traci zaufanie swojej grupy docelowej. Zaufanie takie później bardzo trudno odbudować; nawet bardzo dobre artykuły czy narzędzia jest później trudno promować w obliczu przypiętego już piętna spamera.
Ze względu na rozległość tematu, szersze przedstawienie zagadnienia wartości działań linkbaitingu przedstawiłem w następnym artykule Linkbaiting - wartość. Praktyczne przykłady “przynęt na linki” zawarłem natomiast w ostatnim artykule z tej serii Linkbaiting - przykłady.
Etap ten jest etapem kulminacyjnym, ale to , w jaki sposób on będzie przebiegał jest pochodną poprzednich kroków. Dobre i wartościowe rozwiązanie sprzeda się samo i nie potrzebuje bardzo szerokiej promocji i odwrotnie kiepskiemu pomysłowi mało pomoże nawet najlepsza promocja. Oczywiście nawet najlepsze rozwiązanie nie przyniesie oczekiwanych rezultatów jeżeli nikt o naszym pomyśle nie będzie wiedział…
Aby „powiedzieć” naszej grupie docelowej o naszym pomyśle często wystarczy odwiedzenie tematycznego forum dyskusyjnym, napisanie artykułu czy też dodanie informacji do serwisów społecznościowych. Jak już jednak wspominałem z tą promocją nie można też przesadzać…
Najważniejsze zasady, których warto się trzymać przy wdrażaniu działań linkbaitingu:
No i wprowadziliśmy w życie nasz pomysł. Przynęta na linki chwyciła …. lub też nie. Bez względu na rezultaty naszych działań warto dokonać dogłębnej analizy całego procesu, aby móc z niego wyciągnąć wnioski na przyszłość.
Jeżeli działanie zakończyło się sukcesem, to w czym tkwiło źródło tego sukcesu? Innowacyjność, pierwszeństwo, naturalność, może coś innego?
Jeżeli działanie zakończyło się porażko, to gdzie tkwi przyczyna tej porażki: źle dobranej grupie docelowej, słabym i nie do końca przemyślanym pomyśle, zbyt nachalnej i mało naturalnej promocji naszego „linkbaitingu”?
Nie. Zdecydowanie nie. Jak już podkreślałem kilka razy koncepcja linkbaitingu zaczyna się i kończy na dostarczaniu konkretnej wartości dla innych ludzi. Tutaj linki, popularność są owocem Twojej ciężkiej pracy i dostarczenia komuś konkretnej i namacalnej dla niego korzyści. Kwestia tego, czy zdobycie tych linków było jedyną przyczyna zrobienia czegoś dla innych, czy też było tylko jedną z wielu różnych przyczyn (np. pasjonujesz się tematem Wordpressa, wiec tworzenie dla niego wtyczek sprawia Ci olbrzymią satysfakcję) jest tutaj moim zadaniem sprawą drugorzędną.
Mariusz Gąsiewski to uznany specjalista w dziedzinie marketingu internetowego. Autor prowadzi znany blog http://www.ItTechnology.Us, na którym porusza zagadnienia: SEO, SEM, Usability i Ecommerce. W ostatnim czasie udostępnił on pod adresem http://www.kurs.ittechnology.us/ darmowy przewodnik po marketingu internetowym, przeznaczony dla małych i średnich przedsiębiorców, którzy poprzez Internet chcą docierać do swoich klientów. Na stronie przewodnika można również ściągnąć za darmo strony WWW.| Ilość wyświetleń: 926 | |
Oceń poradę |
Wydatki na reklamę internetową rosną najszybciej - w trzecim kwartale wzrost ten osiągnął aż 40% (źródło: CR Media Consulting)